Oszczędź mi syreniego pełzania po podłodze
i wody z woreczka po złotej rybce.
Na
wyszczerbioną filiżankę z porządnego serwisu ślubnego
wszyscy
patrzą z politowaniem.
Niby nadal
ładna, niby da się z niej pić,
ale to już
zupełnie inny standard życia.
Nikt ci nigdy nie powie, że masz zgrabne
nerki,
nie wyliczy żeber, nie ponumeruje włosów.
Skoro
przezorni nie noszą przy sobie parasola,
pisarze -
pióra, a szewcowi zdarza się chodzić
w
rozklejonych kapciach, to i nie każdy kot
zawsze musi spadać
na cztery łapy.
Wszystko przez ten nieszczęsny rąbek u
spódnicy...
25.09.2015
r.