Pomilczmy o sprawach
(po)ważnych. Leżą na wierzchu.
Kiedy kochasz mnie bardziej? W tej czerwonej sukience od ciebie
czy jak wyjeżdżam w dwutygodniową delegację?
Naturalnie, pocałowałabym cię, ale szminka była za droga.
Lepiej zajmij się krzyżykiem chowanym za plecami.
O czym myślisz najciszej? Zapomniałeś o moich urodzinach - drobiazg.
Skończyły mi się dni płodne. Wieczorem poudajemy namiętność w
skarpetkach.
Nie pamiętam cyrylicy, ale wiem, że na końcu jest „ja”.
A teraz porozmawiajmy o kolorze
twojego auta/moich paznokci.
12.06.2011 r.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz