niedziela, 7 listopada 2010

„Mak między zębami”

Koryto rzeki umościło się w pościeli.

Buty rozsznurowane, słomy nie wykryto.
Tapczan i barki skrzypiące.
Włosy rude z krótką grzywką, czapka z głowy zdjęta.
Piegi obecne. Ubiór nieschematyczny.
Mak między zębami i pozostałości po wymuszonych wydarzeniach.
Gdy wróg jest bliżej niż za szafą,
a domek dla lalek ma wybitnie niebieski dach - kłopoty czy niefart?
Wyłgasz się, że twój miał czerwony, a tata paskiem nie nauczał?
Za firanką trwa spektakl.
Ręcznik szorstki. Światło obłąkane.
Język nieprzystosowany do pocałunku.
Palce zimne. Objawów piersi nie stwierdzono.
Na obiad kasza gryczana z sosem.

Proces nizania zakończony.
I tak nie będzie ich nosić, bo są żółte.


7.11.2010 r.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz