wtorek, 19 maja 2015

***

Niech się stanie, co ma stać.

Niech zapiszczy, zadrży, rozpadnie, rozkołysze,
rozstąpi, zaiskrzy, zawładnie, rozpełznie
- co tam trzeba temu nieszczęściu do szczęścia.

Niech wyssie to ze mnie, jak jad się wysysa.

A i tak nie powiem ci, co mnie karmi bolączką
- kolczastą zupą z kradzionych wyobrażeń,
przerzuconych nielegalnie przez granicę jaźni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz