wtorek, 5 maja 2015

***

Belek sztuk pięć
z palców twych
po mojej stronie życia.

Nade mną
namiot z nieba się chwieje.

Dołóż jeszcze ze trzy,
bo runie mi na głowę

i Bóg przyrządzi sobie ze mnie
naleśnik z mięsem.

Stań nieco bliżej,
bo tuż obok płachta się wywija,

aż widać świętych nogi
i spadające z wysoka kapcie.
Uważaj!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz